Santa Maria in Trastevere

Wieczorem plac Santa Maria in Trastevere pulsuje życiem. Gwar rozmów, dźwięk fontanny, światło odbijające się od złotej fasady. Turyści siadają na schodach, mieszkańcy przechodzą obok, nie zawsze podnosząc wzrok. A przecież za tą fasadą kryje się jeden z najbardziej niezwykłych kościołów Rzymu, mocno zakotwiczony w historii stolicy.

To właśnie w tej części miasta, po drugiej stronie Tybru, wyobrażamy sobie Rzym pierwszych chrześcijan: skromne domy, wąskie uliczki, wspólnoty żyjące na marginesie cesarskiego świata. Takie Zatybrze znamy choćby z Quo vadis, zrekonstruowane w 2001 przez scenografa Janusza Sosnowskiego na planie filmowym. Santa Maria in Trastevere nie jest filmową dekoracją. Ona wyrasta z tej samej tradycji miejsca, które już w starożytności było przestrzenią dla “tych innych”, miejscem spotkania nowej wiary. 

Rzym, zanim stał się chrześcijański

Tradycja mówi, że pierwsza wspólnota chrześcijańska spotykała się tu już w III wieku. To czasy, gdy chrześcijaństwo nie było religią cesarzy, lecz religią peryferii. A Zatybrze (Trastevere) było właśnie peryferią, dzielnicą rzemieślników, cudzoziemców, ludzi spoza „dobrego” Rzymu. Kościół wyrasta więc nie w centrum władzy, lecz w miejscu codziennego życia. I to czuć do dziś.

Po wejściu do środka dzieje się coś charakterystycznego: miasto znika. Przestrzeń się uspokaja.

To zasługa wczesnochrześcijańskiego układu bazylikowego, który Santa Maria in Trastevere zachowała mimo późniejszych przebudów: trzy nawy, wyższa nawa główna wpuszczająca światło, rytmiczny las kolumn, półkolista apsyda, ku której wszystko prowadzi.

To nie jest architektura, która ma oszałamiać. To architektura, która prowadzi. Od wejścia ku światłu, ku sacrum. W pierwszych wiekach chrześcijaństwa kościół nie był „monumentem”. Był domem zgromadzenia. Santa Maria in Trastevere nadal nim jest, nawet gdy wypełniają ją turyści.

Wnętrze i kolumny: porządek i rytm

Wnętrze kościoła ma klasyczny układ bazylikowy: nawę główną oddzielają od naw bocznych 22 marmurowe kolumny, po 11 z każdej strony. Uwaga: w starożytnym Rzymie bazylika nie była świątynią, lecz budynkiem publicznym o funkcjach świeckich: była miejscem zgromadzeń, sądów i handlu. Dopiero chrześcijaństwo nadało temu typowi architektury nowe znaczenie. Kolumny bazyliki to kolumny antyczne, wykonane z granitu i marmuru, o gładkich trzonach i zróżnicowanych kapitelach – jońskich i korynckich.

Kolumny pochodzą z term Karakalli (III w.). Decyzja o rozebraniu term i ich użyciu miała kilka przyczyn: były łatwo dostępne jako elementy opuszczonej, monumentalnej budowli, miały idealne proporcje dla szerokiej, wczesnochrześcijańskiej nawy, reprezentowały najwyższą jakość rzymskiego rzemiosła kamieniarskiego. W średniowieczu ich wtórne użycie nie było postrzegane jako profanacja, lecz jako naturalna kontynuacja przebudowy miasta.

Mozaiki apsydy: między Rzymem a Bizancjum

Najważniejszym elementem wystroju są mozaiki w apsydzie, wykonane pod koniec XIII wieku przez Pietra Cavalliniego.

Centralna scena przedstawia Chrystusa i Marię siedzących wspólnie na tronie. Chrystus obejmuje Marię ramieniem i trzyma księgę, Maria zaś przedstawiona jest w bogatych, cesarskich szatach. Motyw wspólnego tronu jest wyraźnym nawiązaniem do ikonografii bizantyńskiej, gdzie Maryja występuje jako Theotokos – Matka Boga i Królowa Nieba.

Złote tło, frontalność postaci i symetria kompozycji wzmacniają wrażenie ponadczasowości. Jednocześnie Cavallini wprowadza elementy zachodnie: miękki modelunek twarzy, delikatne gesty, czytelne relacje między postaciami.

Poniżej sceny centralnej znajduje się cykl sześciu epizodów z życia Maryi, m.in. Zwiastowanie, Narodzenie Chrystusa i Pokłon Trzech Króli – ujęte w formie narracyjnej, czytanej “jak księga”.

Fasada i jej przebudowa

Fasada bazyliki, zwrócona ku placowi, miała charakter romański, swój obecny wygląd zawdzięcza przebudowie z XVIII wieku, dokonanej przez Carla Fontanę.

Zachowano jednak średniowieczny charakter dekoracji: w górnej części fasady znajduje się mozaika z Madonną z Dzieciątkiem, a po bokach przedstawiono dziesięć panien z ewangelicznej przypowieści: mądre i głupie, trzymające lampy.

Przed fasadą rozciąga się portyk, w którego murach wmurowano fragmenty starożytnych inskrypcji i elementy architektoniczne, pochodzące z czasów rzymskich. Są to urywki tekstów nagrobnych i dedykacyjnych, widoczne do dziś jako materialny ślad dawnego miasta.

Santa Maria in Trastevere nie powstała w jednym momencie. Jej historia to ciąg kolejnych faz budowy i przekształceń, które nie zastępowały się nawzajem, lecz nakładały warstwami. Najstarsze miejsce kultu istniało tu już w III wieku, a w IV wieku, za pontyfikatu papieża Juliusza I, wzniesiono pierwszą bazylikę chrześcijańską o układzie trójnawowym. W wiekach VIII i IX kościół był odnawiany i rozbudowywany po zniszczeniach, jednak zasadniczy przełom nastąpił w XII wieku, gdy za papieża Innocentego II dokonano gruntownej przebudowy w stylu romańskim – to wtedy ukształtował się plan i bryła, które rozpoznajemy do dziś. W XIII wieku wnętrze wzbogacono o monumentalne mozaiki apsydy, a w epoce nowożytnej, zwłaszcza w XVII i XVIII wieku, dodano kaplice boczne, kasetonowy sufit oraz przebudowano fasadę i portyk. Dzięki temu kościół nie jest dziełem jednej epoki, lecz zapisem ponad półtora tysiąca lat nieprzerwanej historii Rzymu.

Dodaj komentarz